Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lavena i Yuri. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lavena i Yuri. Pokaż wszystkie posty

piątek, 26 sierpnia 2016

Yuri CD Lavena

Zaśmiałam się cicho.
- Na pewno załapiesz, to jest bardzo proste. -posłałam jej uśmiech.
Siedziałyśmy na kanapie i gawędziłyśmy o różnych sprawach. Często się śmiałyśmy. Myślałam, że dłużej zajmie mi poznanie jakiejkolwiek osoby w nowym miejscu. Nigdy nie było mi łatwo nawiązywać nowych kontaktów, a tu proszę. Lavena była bardzo miła, przez chwilę czułam się jakbym miała młodszą siostrę. Uśmiechnęłam się w myśli.
- Może przejdziemy się? -spytałam przyglądając się pustemu kubkowi.
Lavena milczała przez dłuższą chwilę, więc przeniosłam wzrok na nią.
 
<Lavena?>

czwartek, 25 sierpnia 2016

Lavena CD Yuri

Dałam jej chwilę do namysłu, związując swoje włosy, które zaczęły mi troszkę przeszkadzać, zasłaniając moje oczy. Gdy moje włosy były już związane, dziewczyna zaczęła mówić, a ja słuchałam jej z uwagą. Szermierka i strzelanie z łuku. Ciekawe czy ma też własny floret.Zastanowiłam się nad pytaniem Yuri. W sumie brzmiało to interesująco, a próbowanie nigdy nie szkodziło. Dobra, cofam nigdy, poprawiam to na przeważnie. Próbowanie przeważnie nie szkodziło.
- Czemu nie? - Uśmiechnęłam się do brunetki, acz odrobinę nerwowo. - Mam nadzieję, że nie będę aż tak kiepską uczennicą i załapię przynajmniej podstawy – dodałam ni żartobliwym ni poważnym tonem.

poniedziałek, 22 sierpnia 2016

Yuri CD Lavena

Zastanowiłam się chwilę.
- No więc, uwielbiam spacery po lesie, uprawiać różne sporty, szczególnie strzelanie z łuku i szermierka. Ale wspinanie się po drzewach kocham najbardziej na świecie.
- Strzelasz z łuku? -spytała zaciekawiona Lavena. Pokiwałam twierdząco głową.
- Tak, w szkole chodziłam do klasy sportowej o kierunku strzeleckim. Mam nawet swój własny łuk, ale został w domu Leen'a. Muszę mu powiedzieć, żeby mi go przywiózł. Może chciałabyś się nauczyć strzelać? -zaproponowałam. Już sobie wyobrażałam siebie w roli instruktorki.

<Lavena?>

piątek, 12 sierpnia 2016

Lavena CD Yuri

Klasnęłam radośnie w dłonie, w końcu miałam współlokatorkę. Z szóstką rodzeństwa mało czasu spędzałam sama, więc czułam się nieco nieswojo, gdy samotnie przebywałam w pokoju. Zwłaszcza, że dzieliłam go wcześniej z Ruuko. Kiedy obydwie miałyśmy już picie, usiadłyśmy i zaczęłyśmy rozmawiać. Czegoś musiałam się przecież dowiedzieć o osobie, z którą dzieliłam pokój.
Słuchałam jej uważnie, sącząc powoli sok, co jakiś czas zadając jej pytania. Korea Południowa, brat, zmuszanie do mówienia prawdy. Interesująca osóbka mi się trafiła. Gdy padło pytanie o moją moc, odłożyłam szklankę, a moje ręce zaczęły nieznacznie się trząść, więc splotłam palce, żeby to zamaskować.
- Widzenie duchów. Mało użyteczne - odpowiedziałam, uśmiechając się niepewnie i mimowolnie rozejrzałam się dyskretnie po pomieszczeniu, jakby jakaś duszyczka miałaby mi wyskoczyć. - I niestety, nie mogę tej mocy "wyłączyć", jednak mam nadzieję, że to opanuję.
Uśmiechałam się najszczerzej jak potrafiłam. Nie lubiłam się uśmiechać nieszczerze, czułam się wtedy strasznie sztucznie.
- Jakie jest twoje hobby? - spytałam, chcąc zmienić temat. Nie lubiłam tematu mojej madness, to tak jakbym wywoływała wilka z lasu.

czwartek, 11 sierpnia 2016

Yuri CD Lavena

- O tak, w gardle mnie suszy od kilku godzin...to może soku. -obdarzyłam ją wielkim uśmiechem.
- Chodź. -odwzajemniła uśmiech i poprowadziła mnie do jednej z wiszących szafek i otworzyła ją- Tu są szklanki -wyjęła dwie- cukierniczka i torebki z herbatą. -podeszła do drugiej szafki i wyjęła z niej sok, po czym nalała go do naczyń. Podała mi jedną szklankę, wzięłam łyka.
- Mmm... pyszne.
- No wiem, też go lubię.
Usiadłyśmy na sofie w salonie. Wypiłam sok do połowy szklanki. Wiec była w połowie pełna, a w połowie pusta.
- Powiedz mi coś o sobie, proszę. -Lavena patrzyła na mnie z oczekiwaniem.
- No więc...urodziłam się w stolicy Korei Południowej, nie bardzo dogadywałam się z rodzicami, więc wyprowadziłam się do starszego brata. Niedługo po tym, dowiedziałam się o mojej madness.
- A jakie dokładnie masz umiejętności?
- A potrafię zmusić kogoś do mówienia prawdy, nic szczególnego...chyba.
- Możesz to kontrolować?
- Jasne, wystarczy, że na kogoś znacząco spojrzę. A jaka jest Twoja moc?

  
Lavena?

wtorek, 9 sierpnia 2016

Lavena CD Yuri


Od samego rana latałam wszędzie jakby mnie stado duchów goniło. I w sumie nie mijałam się z prawdą, bo gdy tylko jakiegoś zobaczyłam, to starałam się jak najszybciej znaleźć się daleko od widma. Tylko przy duszku jakiegoś psiaka się zatrzymałam i pogłaskałam, a właściwie to chciałam go pogłaskać. Nic z tego nie wszyło, gdyż moja ręka przeszła przez niego, a przez całe moje ramie przeszedł dreszcz.
Potem przyszyłam ucho Pinky'ego, ponieważ o coś niefortunnie zahaczyłam i się urwało. Biedny misiek, powinnam bardziej dbać o niego. Wypożyczyłam stertę książek z biblioteki. Ucięłam sobie pogawędkę z panią Isabellą. Przy okazji dowiedziałam się, że będę miała współlokatorkę, Yuri Tuan. Pierwsza myśl - dziewczyna ma bardzo ładne imię. Lilie (bo o ile mnie pamięć nie myliła to, to jej imię oznaczało) są śliczne. Nawet nabrałam ochoty by je kupić, przez co teraz wracałam do akademiku z bukietem biało-różowych lili, zastanawiając się, czy w pokoju mam jakiś wazon. Powinny ładnie wyglądać na parapecie. Nucąc cichutko pod nosem, weszłam do pokoju i przerwałam. Przekrzywiłam głowę o parę stopni w lewo, widząc nieznaną mi brunetkę. Na dodatek mocno zamyśloną, gdyż mnie nie zauważyła. Po szybkim zliczeniu za i przeciw postanowiłam się odezwać.
- Yuri? - spytałam, wyrywając dziewczynę ze swoich myśli.
- Tak. - Uśmiechnęłam się do niej szeroko i w paru susach, w międzyczasie odkładając kwiaty, znalazłam się przy niej, po czym chwyciłam ją za ręce.
- Mam nadzieję, że będziemy dobrymi współlokatorkami - powiedziałam radośnie, potrząsając jej dłońmi i zadarłam głowę, żeby spojrzeć jej w oczy. - Masz ochotę na coś do picia? Herbaty? Soku? Kawy? - spytałam.

(Yuri?)

poniedziałek, 8 sierpnia 2016

Od Yuri

Dowiedziałam się o Madness kilka tygodni poprzeprowadzce do Leena. Nie wiedziałam na początku o co z tym chodzi, w końcu zwierzyłam się bratu. Na szczęście on wiedział co zrobić, mówił iż czytał coś w gazecie o takich ludziach. Podobno został stworzony ośrodek dla takich jak ja. Właśnie tam zawiózł mnie Leen, do Rivaux.
***
Pokój miałam dzielić z jakąś dziewczyną o imieniu Lavena. Wiedziałam jeszcze o niej tyle, że jest ode mnie młodsza, ciekawe jak bardzo? Westchnęłam głęboko, mam nadzieję, że się będziemy dogadywać. Wstałam z łóżka i podeszłam do torby z ubraniami. Zaczęłam je starannie układać w szafie, po jakimś czasie zapełniłam regał gróbymi książkami przygodowymi i fantasy. Na łóżku rozłożyłam swój koc, aby nadać mojemu koncikowi trochę siebie. Ułożyłam też dwie ulubione poduszki "sowy", może to trochę dziecinne, ale są bardzo urocze no i dostałam je od Leena na 7 urodziny. Spojrzałam na nie i przypomniałam sobie ten dzień, rodzice pamiętali o moich urodzinach, ale nie chcieli wydawać pieniędzy na prezent dla mnie czy przynajmniej tort, poszli z przyjaciółmi do ulubionej restauracji. Tylko Leen o mnie dbał, jako jedyny złożył mi tego dnia życzenia.
- Yuri? -wyrwał mnie z zamyślenia czyjś głos.
Odwróciłam się w stronę wejścia. Stała tam dziewczyna, za pewne Lavena.
- Tak. -odpowiedziałam ciepło i posłałam jej lekki uśmiech.

>Lavena?<